DOGITO-szkolenie psów w Legnicy

13 -December -2018 - 17:26

Prowadzimy szkolenie psów : Kursy Posłuszeństwa , Przedszkole dla szczeniąt i Agility.

Kto będzie Cię uczył ?

O mnie

Agnieszka i jej psy

Agnieszka Dudek - treser, instruktor szkolenia psów.
Moją pasją są psy, lubię z nimi pracować oraz szukać nowych rozwiązań w pracy z nimi. Z zamiłowania trenuję Agility i zajmuję się hodowlą  psów rasy staffordshire bull terrier. Oprócz psów moją pasją jest muzyka która towarzyszy mi niemal zawsze i wszędzie.

Zdobyte uprawnienia

  • Główna Komisja Szkolenia Psów ZKwP (2008 r.)- zdałam egzamin i uzyskałam tytuł :Instruktor szkolenia psów.
  • Europejskie Studium Psychologii Zwierząt w Międzyborowie (2008 r)- zdobyte kwalifikacje zawodowe :Treser Psów

Inne doświadczenia

  • Lecznica Weterynaryjna ,,ARKA'' w Legnicy (2007r)- stanowiskoAsystenta.
    Dzięki tej pracy zdobyłam praktyczną wiedzę dotyczącą opieki weterynaryjnej oraz podstawowych problemów zdrowotnych psów.
  • Hodowla Staffordshire Bull Terriera: "Dobromina" - moje hobby i skarbnica wiedzy
  • Zawody Pucharu Polski Agility -od 1998 r. brałam udział ze swoimi psami jako zawodnik reprezentując legnicki oddział Związku Kynologicznego w Polsce

Sukcesy

Zawody Agility z Rudolfem w klasie Standard

  • 01.07.2000 r -Kraków : Zawody Pucharu Polski Agility zajął I miejsce
    W klasyfikacji generalnej po dwóch dniach Zawodów zajął III miejsce
  • 2002 r. w Legnicy Puchar Polski Agility w Legnicy-III miejsce
  • 20.05.2001 r Zawody IAL -klasa Standard w Wilczeńcu  - I miejsce

Zawody Agility z Ambrą ?Staffordshire Bull Terrier w klasie Medium

  • 01.07.2000 r w Krakowie - na Zawodach Pucharu Polski Agility - I miejsce
  • 2000 r w Nowym Targu - na Zawodach Pucharu Polski Agility - I miejsce
  • 2002 r. w Legnicy - na Zawodach Pucharu Polski Agility w Legnicy- I miejsce

Jak to się zaczęło:

W 1997 roku trafiłam na szkolenie ze swoim psem Rudolfem. Wtedy też pasją do szkolenia psów zaraził mnie doświadczony  treser ZKwP Leszek Kalisz, pod którego okiem trenowaliśmy .

Po ukończonym szkoleniu PT ze swoim psem, zgłębiałam tajniki wiedzy pracy z psami   asystując przy szkoleniach prowadzonych przez Leszka i to on był moim  mentorem i nauczycielem. Dzięki jego wieloletniemu  doświadczeniu, którym zawsze chętnie się dzielił uzyskałam  praktyczne umiejętności w pracy z bardzo różnymi psami.

Jest to dla mnie najcenniejsze doświadczenie. Umożliwiło mi to zdobycie zarówno wiedzy praktycznej, jak i odkrycie świata sportów kynologicznych, w którym poznanie doświadczonych treserów, pozorantów i zawodników, reprezentujących różne style pracy podczas spotkań i seminariów jest zawsze źródłem wiedzy i inspiracji.

Poza szkoleniami z zakresu posłuszeństwa (PT), trenowałam z psami IPO I i IPO II (pies obrończy) ukończone egzaminami .

Moje życie z psami

Pierwszego psa dostałam  gdy miałam 6 lat. Była to suczka, mieszaniec szpica niemieckiego Diana. Miała bardzo niezależny charakter, a  zabawy z dzieckiem wcale nie były jej pasją. Chęć nawiązania kontaktu z nią, mobilizowała mnie już wtedy do poszukiwania informacji o psach, rasach i szkoleniu. Z uśmiechem wspominam jak uczyłam ją dawania łapy, oraz wyszukiwania w domu ukrytych smakołyków. Co jak co, ale komendę ,,szukaj'' miała opanowaną do perfekcji.  Była ze mną 16 lat i dziwne było uczucie pustki kiedy odeszła, bo była towarzyszem przez większość mojego życia: od dzieciństwa do wieku dorosłego.


zdjęcie Rudolfa

Rudolf - pies który w 1996r trafił do mnie  i zmienił wszystko...
Został przygarnięty z ulicy gdy miał około 12 tygodni. Od niego zaczęła się moja poważna przygoda z psami i ze szkoleniem.

Rudolf był psem ,, z charakterem". Jego chęć kontrolowania świata była świetną nauką w umiejętności odczytywania i wyprzedzania jego reakcji. Nauczył mnie mieć oczy dookoła głowy, co bardzo się przydaje włacicielowi psa.

To z nim zaczynałam pierwsze treningi , wyjazdy na zawody i odnosiłam pierwsze  zwycięstwa. Chęć do pracy i nauki  jaką miał Rudolf oraz możliwość rywalizacji z innymi psami działała na niego dopingująco, co czyniło z niego zawodnika z pasją. Był niesamowitym psem. Na choroby niestety nie ma mocnych. Rudolf odszedł w czerwcu 2002r.

Wiele mu zawdzięczam...


zdjęcie Ambry

Ambra ur.1998 r. dołączyła do towarzystwa Rudolfa .
Miała głowę pełną nieoczekiwanych pomysłów na życie i własne zdanie co do stawianych jej zadań. Zawsze wychodziła z założenia że ona wie lepiej. Była kreatywna w swoich pomysłach i i konsekwentna w realizacji jej tylko znanych celów.
Najważniejsze czego mnie nauczyła, to poszanowania indywidualnego charakteru psa , akceptacji jego odmienności oraz umiejętności dostosowania wymagań i sposobu pracy z psem. Każdy pies jest inny.

W momencie kiedy Ambra została suką hodowlaną zrezygnowałam ze startów w sporcie z nią. Jako matka okazała się być genialna. Obserwowanie sposobu w jaki wychowuje szczeniaki, to dla mnie lepsza nauka niż 100 przeczytanych książek. Miała niesamowitą mądrość życiową. Odeszła w październiku 2010 roku.


zdjęcie Kidy

Kida - owczarek belgijski malinois.Trafiła do mnie w 2002 gdy miała 9 miesięcy. Miała swoje fobie z którymi trzeba było się zmierzyć , pogłaskanie jej przez obcą osobę było po prostu niemożliwe. Resocjalizacja jej była bardzo ciekawym doświadczeniem i wyzwaniem a ja podobno lubię wyzwania. Rozwijanie w niej uśpionej pasji do pracy, oraz nauczenie jej przezwycięzania lęków wymagało sporo pracy oraz czasu. To że udało mi się zmienić jej zachowanie i w efekcie potrafiła wylewnie witać się z obcymi ludźmi oraz bezstresowo podjąć pracę pośród tłumu ludzi i psów sprawiło mi ogromną satysfakcję. Największym komplementem było słuchać pytań: to ta sama suka? Odeszła w 2005 r.


zdjęcie Armiego

Armagedon ur.2001 r. syn mojej Ambry.
Jak na jego imię przystało na torze przeszkód robił totalny Armagedon. Wywoływał ogólną radość gdy skacząc przez przeszkodę, wybijał się o wiele za wcześnie i strącał tyczkę czubkiem nosa. Różnica w traktowaniu przez niego przeszkód polegała na tym, że inne psy je pokonują a on je tratuje, typowy staffik. Posiada wszystkie cechy za jakie kocham staffiki : pewność siebie i niesamowitą zwinność i chęć do pracy.

Armi zaliczył z powodzeniem egzamin PT osiągając 197 pkt na 200 możliwych. Trenował również sportowo elementy IPO. Moje macierzyństwo oraz brak regularnych treningów w Legnicy uniemożliwiło mi realizację planów sportowych z nim, a psy niestety szybciej się starzeją niż my.

Armi, odszedł w maju 2015 roku. Był moim ukochanym wzorem, pomocnikiem i przyjacielem. 


zdjęcie Tosia

Toś-Super KtoŚ. Naprawdę nazywa się D'IRON MAN Never Neverland. Kolejny pies na pokładzie.Toś urodził się 9 maja 2014 roku. Border collie - rasa wybrana ze względu na moje plany związane z Agility, oraz pod wpływem mojej córki, która zapałała miłością zarówno do borderków jak i do frisbee. Toś jest psem z którym treningi Agility są dla mnie ogromną przyjemnością. Jego zapał do pracy, inteligencja i szybkość sprawiają wiele radości i mam nadzieję że w przyszłości uda nam się wspólnie fajnie współpracować na zawodach. Na codzień ma głowę pełną pomysłów, i życie z nim najczęściej jest po prostu śmieszne. Ma też swoje wady, bo nigdy nic w życiu nie może byc idealne, ale mam nadzieję, że dzięki wspólnej pracy za jakiś czas jego wady staną się zaletą. Jedno jest pewne, z nim nie da rady się nudzić. Profil Tosia na Facebooku: https://www.facebook.com/TosNNL/